Wysłany: Sro Mar 12, 2008 10:53 pm spokojny sen aptekarza
Witam gorąco wszystkich forumowiczów, zarówno tych, którzy aktywnie biorą udział w sporach, dywagacjach i polemikach oraz tych, którzy jak ja do tej pory biernie śledzili te potyczki z pozycji obserwatora. Chciałbym podzielić się z Wami informacją, która zelektryzowała zarówno mnie, jaki i moich najbliższych. Otóż dowiedziałem się, że gołdapscy właściciele aptek zjednoczyli się pod hasłem „NOCNYM DYŻUROM MÓWIMY NIE”. Grupie tej przewodzi młodzieniec – żarliwy dyskryminator nocnej pracy aptek - właściciel jednej z nich. Swój protest spisali na kartce papieru i rajcom powiatowym kartkę pod rozwagę dali. Pełnej argumentacji stanowiska zjednoczonych farmaceutów gołdapskich nie znam ale coś tam o nikłej rentowności nocnej ekspedycji w aptekach słuchy mnie doszły.
Wg mnie postawa taka jest sprzeczna z art. 94.1. Ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne. (Dz. U. Z dnia 31 października 2001 roku), który pozwolę sobie zacytować:
„Rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy”
Meritum sprawy podkreśliłem. Zwracam uwagę na fakt, iż oprócz Gołdapi, w medykamenty zaopatrują się mieszkańcy gminy Gołdap oraz mieszkańcy gmin Banie Mazurskie i Dubeninki.
Uważam, że nocny dyżur jednej apteki, na wszystkich mieszkańców powiatu jest niezbędnym minimum. Wyobraźmy sobie sytuację, w której potrzebny jest o godz. 02:00 w nocy, lek z gołdapskiej apteki, a ona jest zamknięta do np. 08:00 rano. Niech to będzie jakikolwiek lek, niekoniecznie ratujący życie, ale akurat w tej sytuacji niezbędny i niezastąpiony. Każdy z nas niech sobie dopowie zakończenie tej historii.
Szanowni aptekarze, prowadzonych przez Was placówek nie należy porównywać z dyskontami, które w herbie mają owada z kropkami na plecach, gdzie primum to zysk i rentowność. Od Was wymaga się więcej.
To tyle ode mnie. Chciałbym znać Wasze zdanie w tej kwestii. Czy macie podobne zdanie? Do polemiki na łamach forum goldap.info zapraszam zwolenników zamkniętych w nocy gołdapskich aptek. Chętnie poznam inne argumenty. Te o lekach przeciwbólowych dostępnych w całodobowej stacji ORLEN i prezerwatywie, która nie ratuje życia już znam i do mnie jakoś nie trafiają.
Nie rozumiem, nie bedzie nocnych dyżurów gołdapskich aptek!? Aptekarze z czterech aptek nie mogą się dogadać co do obsadzenia nocnych dyżurów? Nie stać ich na wyznaczenie i opłacenie pracownika raz na cztery dni! (noce)?
W razie konieczności użycia leku w nocy nie kupi się go w Goldapi?!
Pozostaje tylko wyjazd do Olecka. Ale minie okolo 45-50 minut do podania leku zanim się znajdzie dyżurującą aptekę. No chyba, że w Olecku też nie ma nocnych dyżurów. Wtedy już tylko do Bydgoszczy.......
Ja słyszałem to nieco inaczej. I to zdanie wg mnie powinno brzmieć: "nocnym dyżurom na dotychczasowych zasadach mówimy nie." Bo chyba nie chodzi o to, by nie było całkiem nocnych dyżurów, ale by starostwo to końcu samo zorganizowało (ustaliło zasady i grafik). Dotychczas to apteki ustalały sobie harmonogram prac, pomimo że to starostwo powinno to ustalić. Tak przynajmniej wynika z artykuły w KG.
Może doszło pomiędzy aptekami do zgrzytów i stąd takie stanowisko?
Sam jestem za tym, by przynajmniej jedna z patek pełniła dyżur. Zawsze mogą być niespodziewane sytuacje. Ale właśnie sprzedaż w godzinach nocnych prezerwatyw, testów ciążowych i tabletek od bólu głowy - o czym mówili aptekarze i Ty wspominasz - to lekka przesada. Gumki można kupić zapewne przez całą noc na Orlenie, tabletki przeciwbólowe to wyposażenie podstawowe domowej apteczki. A testy ciążowe - no cóż - co się stało to i tak się nie odstanie.
Może rozwiązaniem byłoby:
- pilne recepty - bezwzględna realizacja, bez dodatkowych opłat
- "zachcianki" - zakup do 100zł - dodatkowa opłata za nocną obsługę +30zł
- "zachcianki" - zakup pow. 100zł - dodatkowa opłata za nocną obsługę +10zł
Kwota 30zł zniechęciłaby wielu do nocnych zakupów (numerek nie zawsze jest tyle warty ), a jeśli ktoś uparłby się, to aptekarz miałby przynajmniej uczciwy zarobek za przerywany sen. Pamiętajmy bowiem, że apteki - pomimo, że pomagają często ludziom cierpiącym - są też prywatnymi przedsiębiorstwami. A te mają przynosić zysk, a nie generować straty. Nocny dyżur kosztuje, bycie w gotowości nocną porą to też żadna przyjemność. Apteka to nie instytucja niosąca pomoc (jak policja, straż pożarna, służba zdrowia). To sklep, tyle że ze specyficznym towarem. "młodzieniec – żarliwy dyskryminator nocnej pracy aptek - właściciel jednej z nich" - dokładnie - właściciel - i dba o swój biznes.
tycjan napisał/a:
Grupie tej przewodzi młodzieniec
Już nie taki młody Ale mam okazję go znać i uważam, że jako człowiek jest OK
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu napisania postu.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny.
W Baniach Mazurskich jest apteka i można w niej nocą kupić leki w razie potrzeby.
W mieście takim jak Gołdap nie wyobrażam sobie braku mozliwości kupna potrzebnego leku w nocy. Tu chodzi o zdrowie ludzkie! Trochę to niezrozumiałe.
SKYPE: pawelmikus
Wiek: 27 Posty: 394 Skąd: Gołdap i Olsztyn
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 2:54 am
Ja dziś czytałem zażartą dyskusję na wm.pl w opiniach pod artykułem dotyczącym tego tematu. Pan Rafał Mejer intensywnie wypowiada się i broni aptekarzy. Moje osobiste odczucia...
Do tej pory w Gołdapi nie było możliwe kupienie czegoś do picia, picia z % czy chociażby coś do zjedzenia. Nie było całodobowego sklepu. Otworzyli Orlen i jest OK. Apteka to moim zdaniem podstawa, dyżur w każdym cywilizowanym mieście powinien być. Kwestia dogadania się między aptekarzami.
Dziwi mnie też jeden argument dotyczący zasad zatrudniania i wypierania się Kodeksem Pracy Pana Mejera. Twierdzi, że praca więcej niż 8 godzin jest niezgodna z prawem (praca apteki w dzień i w nocy). No oczywiście, że tak, ale przecież można zatrudnić 2,3 osoby, które wymieniają się godzinami (6-14, 14-22, 22-6). Wiem, że są to koszta i że to jest prywatna działalność. Ale to jest specyficzna działalność, takie są wymagania i trzeba im sprostać.
Jak Gołdapiacy kupują tylko prezerwatywy to po co je aptekarze sprzedają.Nie rozumiem po co ta aferka,jak aptekarzom nie chce się dyżurować w nocy samym to niech ludzi zatrudnią albo apteki zamienią na sklep np.rybny i nie będzie problemu.
Swoje racje aptekarze mają, ale jakby nie patrzeć działają na specyficznych warunkach. Skoro zdecydowali się prowadzić aptekę to wiedzieli, że obowiązują ich przepisy Prawa farmaceutycznego. A nocne dyżury wchodzą w "skład" ich obowiązków.
Artykuł w KG był nieco naciągany i jednostronny - niestety. A aptekarze postanowili pokazać jacy są ważni i mimo że dyżury są ustalone już odgórnie, to postanowili "strajkować", póki się dyżury "nieuprawomocnią".
Co do zakresu zakupów - jak się okazało w kilka dni, to nie tylko prezerwatywy ludzie kupują, gdyż ludzie zaczęli przychodzić na pogotowie po leki, które były im potrzebne. Znany jest tez mi przynajmniej jeden przypadek, gdzie młoda matka w nocy pojechała po leki dla dziecka właśnie do Olecka.
Tym samym to chyba niezbyt dobrze może to świadczyć o gołdapskich aptekarzach.
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 7:51 pm Gołdapskie apteki już nie pełnią nocnych dyżurów
Ostatnio przeglądając KG czy też dodatek do Olsztyńskiej (nie pamiętam ) zobaczyłem artykuł ,,Mają dość sprzedawania prezerwatyw".
Z jednej strony mają racje.no bo po co pani magister ma się zrywać na dzwonek po którym sprzedaje paczkę gum.
No dobra z tych 99% przypadków w których sprzedawane są gumy-ja też bym się ...zdenerwował gdybym był panią magister, zrobiłbym tak samo.tylko pamiętajmy ,że ten 1% (są to recepty z naszego FALCA) czasami może uratować życie albo ulżyć w cierpieniu nam,naszym bliskim,naszym dzieciom gdy będziemy odsyłani z kwitkiem z pogotowia.
Zawsze są inne rozwiązania.można ustawić automat z gumami i innymi duperelami typu Paracetamole przed wejściem do apteki,i dyżury pełnić dalej.
Nie chcę porównywać apteki do sklepu monopolowego,ale wstyd mi będzie jeżeli ktoś z rodziny,znajomych przyjedzie do Gołdapi i będzie szukał czynnej w nocy apteki.
Dobrze ,że mamy całodobowy Orlen-można się poleczyć
Zbyt szybko podjęta decyzja oraz brak zainteresowania sprawą naszego samorządu.BUUUUU
_________________ WOLNY OD JA,WOLNY OD TY,WOLNY OD REGGAE SZUKAM SIEBIE
Dziwi mnie też jeden argument dotyczący zasad zatrudniania i wypierania się Kodeksem Pracy Pana Mejera. Twierdzi, że praca więcej niż 8 godzin jest niezgodna z prawem (praca apteki w dzień i w nocy). No oczywiście, że tak, ale przecież można zatrudnić 2,3 osoby, które wymieniają się godzinami (6-14, 14-22, 22-6). Wiem, że są to koszta i że to jest prywatna działalność. Ale to jest specyficzna działalność, takie są wymagania i trzeba im sprostać.
Tak, tylko MikuS trzeba pamiętać, że zatrudnienie kolejnego farmaceuty jest znacznym kosztem. Czy zapłaciłbyś jakąś stałą, miesięczną kwotę na utrzymanie pracownika w aptece? Zapewne nie. To dlaczego ma płacić właściciel apteki? Utrzymanie dodatkowego pracownika to na pewno nie jest najniższe 1200zł.
Inna sprawa, że bezrobotni to zazwyczaj nie są farmaceutami. Tego trzeba poszukać. A jak się znajdzie, to... solidnie zapłacić. Załóżmy, że damy mu 1500zł (tak, wiem, będzie śmiech na sali wśród farmaceutów...). Obsłuży on miesięcznie w nocy 60 osób. 1500/60 = 25zł. Do tego doliczymy koszty prądu, amortyzacji, podatki - przyjmijmy 10zł do klienta. Mamy 35zł. Do tego VAT = 42,70. Kto z Was zapłaci tyle za nocną obsługę?
"Specyficzna działalność" - moim zdaniem powinno być "specyficzny asortyment". Działalność bowiem jest jak każda inna. Jak nie będzie przynosić zysku, to apteka zniknie z rynku. Gdy znikną dwie, trzecia zacznie dyktować "właściwe" ceny na leki z cenami nieregulowanymi. I co wtedy?
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu napisania postu.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny.
Zamiast dyskutować zróbmy tak jak chcą ludzie zgromadzeni wokół p Mejer. Zobaczymy jak to będzie. Jak się coś stanie to odpowie albo starosta albo inny organ obowiązany do zabezpieczenia medycznego na terenie powiatu czyli... tzw. starosta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Redakcja Forum nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi użytkowników. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie regulamin, zgłoś to Redakcji Forum. Przypominamy, że osoby zamieszczające wypowiedzi sprzeczne z polskim prawem, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osoby zamieszczające wypowiedzi sprzeczne z regulaminem forum mogą otrzymać ostrzeżenia, w ostateczności skutkujące czasową blokadą lub usunięciem konta.
regulamin FORUM